valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

rady starszego kolegi


Trudne początki VII
Bursztynowe znaki zapytania.

zobacz duże zdjęcie - 600x475 - 20kB
Praktycznie od pierwszego odcinka cyklu „Trudne początki” przymierzałem się do napisania artykułu o bursztynach, by zachęcić do ich kolekcjonowania. Zacząłem przygotowywać materiały i coraz bardziej dochodziłem do wniosku, że to wbrew pozorom bardzo skomplikowana sprawa. Więcej jest pytań dotyczących tego bałtyckiego bogactwa niż udokumentowanej wiedzy, a każdy temat to tomy literatury, w której można spotkać następne pytania i wątpliwości. W końcu do napisania kilku uwag dla początkujących kolekcjonerów ośmieliła mnie publikacja Barbary Kosmowskiej-Ceranowicz, która w jednej ze swoich prac napisała, że do bursztynu pasuje jak ulał powiedzenie: „im więcej wiemy- tym mniej wiemy”. Aby sprowokować moich czytelników do sięgnięcia do literatury przedstawię kilka informacji i dotychczas nierozstrzygniętych wątpliwości dotyczących bursztynów.

Co to jest bursztyn?

zobacz duże zdjęcie - 600x264 - 21kB
Każdy widział w lesie skapujące z pni sople żywicy. Czy taka żywica ma szanse kiedyś stać się bursztynem? By to się stało konieczne jest, aby taki pień z żywicznym soplem trafił do wody słodkiej, a potem w miarę szybko do morskiej. Tam powinien przeleżeć zasypany w piasku i mule przez co najmniej 1 milion lat (w odniesieniu do bursztynów bałtyckich - 40 milionów), w różnych warunkach termicznych, raz w słonym morzu, raz na lądzie, znosząc ruchy górotwórcze, wybuchy wulkanów oraz kolejne zlodowacenia. W tym czasie w żywicy mają szanse zajść procesy nazywane naukowo fosylizacją.

Żywica twardnieje, klaruje się, wewnątrz tworzy się kilkadziesiąt związków chemicznych w tym kwas bursztynowy dający charakterystyczny zapach przy nadtapianiu bursztynu. Przy odrobinie szczęścia taki przetworzony przez miliony lat okaz fale morskie wypłuczą z dna i przetransportują na plażę. Tam, po milionach lat nasi potomkowie będą go mogli znaleźć i cieszyć się jego pięknem. Gdy to będzie się działo nad Bałtykiem, to taką kopalną żywicę będzie można nazwać sukcynitem lub po prostu bursztynem.

A co będzie, gdy czas od wycieku żywicy do znalezienia bursztynu na plaży będzie krótszy, lub procesy fosylizacji nie przebiegną prawidłowo? Wówczas powstanie gorsza odmiana kopalnej żywicy, bez zawartości kwasu bursztynowego, zwana gedanitem lub kopal.
Czy przeciętny kolekcjoner rozróżni te odmiany? Nie. Bez specjalistycznego sprzętu jest to niemożliwe.
I gdzie tu pytania bez odpowiedzi? Proszę bardzo. Do dziś nie poznano mechanizmów reakcji jakie zachodzą w żywicy podczas przemian w bursztynu i co tak naprawdę powoduje, że raz powstaje piękny jubilerski okaz, a innym razem niewiele warta jego namiastka. Nie wyjaśniono również dlaczego w niektórych bursztynach powstają jedne związki chemiczne, a w innych inne.

Jaki rzeczywiście wpływ na piękno i twardość bursztynu ma kwas bursztynowy? Nie wiadomo także z jakich drzew powstał bursztyn bałtycki? Od 200 lat trwają dyskusje, czy były to araukarie, sosny, cedry, jodły czy modrzewniki? A może orientalne drzewa kauri? Bibliografia zajmująca się tym zagadnieniem zajęłaby całą szpaltę gazety.

Gdzie występują bursztyny?

zobacz duże zdjęcie - 600x368 - 26kB
Gdyby to pytanie zadać statystycznemu Polakowi, to odpowie bez zastanowienia, że tylko nad Bałtykiem. Ale jest to odpowiedź z gruntu fałszywa, bowiem sukcynit wydobywany jest również i to w niemałych ilościach na Ukrainie na pograniczu Podola i Wołynia, jest znajdowany od setek lat w dorzeczu Narwi, a także pozyskiwany w kopalni węgla brunatnego w Bełchatowie. Na pytanie, skąd tam się znalazł, tym razem odpowiedź jest chyba prosta. To skutek zmian zasięgu dawnych mórz oraz ruchów lodowca w trakcie kolejnych zlodowaceń, który transportował nie tylko skandynawskie granity, ale także bursztyny wśród piasków i osadów.
Inne żywice kopalne występują we wszystkich częściach świata, a liczba ich rodzajów i odmian jest liczona w setkach. Na dużą skalę pozyskuje się jedynie bursztyn bałtycki i bursztyn z Borneo.

W północnej części tej wyspy występuje w kopalniach węgla brunatnego. Jest podobny do bałtyckiego, lecz jego jakość dla celów jubilerskich jest dużo niższa. Na Dominikanie w twardym piaskowcu występuje bursztyn o barwie cytrynowo- żółtej, w Meksyku o barwie od żółtej do czerwonej. Jest to jeden z najdroższych bursztynów (do 5 euro za gram!). Bursztyn z Birmy zwany birmitem jest bardzo starą żywicą, gdyż jego powstanie datuje się na 100 mln lat.
Z Sycylii znany był bursztyn zwany symetytem, wymywany przez sycylijskie rzeki. Ze względu na swoje rzadkie występowanie jego cena w wiekach XVI-XVII była równa cenie diamentów. Dziś można go spotkać jedynie w muzeach i to nielicznych. Bursztyn japoński charakteryzuje się barwami od zielonej do czarnej. Jest jeszcze bursztyn cedaryt z pogranicza Kanady i USA, rumenit, czerwony bursztyn z Rumunii i Azerbejdżanu, brązowy z Hiszpanii, libański, jakucki, chiński zwany rezynitem, australijski, grenlandzki.

Nie wymieniłem wszystkich odmian i miejsc występowania. Można, by powiedzieć, że trudno znaleźć miejsce na Ziemi, gdzie nie występują kopalne żywice.
Aż prosi się w tym momencie zadać pytanie, jakie mechanizmy zadziałały, że praktycznie na całym Globie w ciągu od 1 mln do 100 mln lat tworzył się bursztyn. Czy na całym globie surowcem do jego powstania był jeden gatunek drzewa, czy były to różne ich rodzaje, czy były to tylko drzewa iglaste? Jakie to zjawiska geologiczne mogły spowodować, że w tak odległych czasowo okresach powstawały tak podobne twory – bursztyny? Co spowodowało, że w ciągu 100 mln lat bursztyn - krucha, miękka substancja - mogła przetrwać wszystkie burze dziejowe. Jaki wpływ na powstanie bursztynu ma woda morska? Jaki wpływ miały popioły wulkaniczne znajdowane w pobliżu występowania bursztynów? Na te pytania nie znalazłem jednoznacznych odpowiedzi. Podejrzewam, że kolekcja publikacji na ten temat zajęłaby półki niejednej biblioteki.

Co to jest kopal?

zobacz duże zdjęcie - 600x353 - 32kB
Żartobliwa odpowiedź na to pytanie jest taka: jest to niedorosły bursztyn, lub jak piszą inni żywica kopalna, w której do końca nie przebiegły procesy fosylizacji. Niektórzy za kopal uznają wszystkie żywice kopalne, których wiek jest większy niż 10 000 lat, a mniejszy niż 1 mln lat. Inni tą granice przesuwają do 5 mln lat i degradują tym samym młodsze bursztyny. Inni dodają do definicji, że są to żywice drzew z obszarów tropikalnych i subtropikalnych. Niektóre z kopali dorównują własnościom bursztynowi np. kopal zanzibarski o barwie od żółtej do czerwonej, czy jasnożółty kopal z Sierra Leone, albo najcenniejsze kopale kauryjskie pochodzące z Nowej Zelandii, Nowej Kaledonii i Filipin. Ale kopal można spotkać nie tylko na tych obszarach. Jest bardziej rozpowszechniony niż bursztyn. Początkujący kolekcjoner nie rozróżni kopalu od bursztynu bez specjalistycznych badań. Musi zatem polegać na informacji skąd pochodzi kopalna żywica.

Dlaczego kopal nie zamienił się w bursztyn? Na to pytanie trudno dokładnie odpowiedzieć na podstawie dzisiejszej wiedzy. Dotyczy to zwłaszcza kopali starych, tych, których wiek ocenia się w okolicach 1 mln lat. Dlaczego jeden z kopali jest twardy, a inny miękki? Co powoduje powstanie różnych własności tych żywic?

Ostatnie pytanie
jakie powinno się nasunąć czytelnikowi po przeczytaniu tych informacji: dlaczego o tym piszę? Na to pytanie odpowiem wprost: chcę zainteresować młodych ludzi bursztynami. Czasem na giełdzie mam wrażenie, że patrzymy na leżące na stoiskach stosy tej kopalnej żywicy ze znudzeniem, jak byśmy chcieli powiedzieć, że to takie pospolite. Czasami tylko dostrzegam błysk w oczach, gdy ktoś z wystawców pokazuje zatopione w bursztynie owady lub na wystawie pojawiają się niespotykane barwy tych tworów natury. A to przecież taka ciekawa dziedzina wiedzy, niezbadana do końca. Jednym słowem warto czytać o bursztynie, warto go kolekcjonować. Zachęcam do tego.

Ryszard Juśkiewicz.

Okazy z kolekcji autora sfotografował Adam Juśkiewicz
do góry | powrótA TO HISTORIA • WARTO PRZECZYTAĆ • PYTANIE RETORYCZNE • RADY STARSZEGO KOLEGI